Serwis używa pliki cookies!

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywania. Więcej szczegółów w naszej „Polityce Cookies”.

 Zgadzam się
 Zgadzam się
login teamLider price team notepad menu_toggler compass arrow-triangle-top arrow-triangle-bottom arrow-light-bottom arrow-light-right close search

Newsletter AGRO Rynki rolne Rynek i otoczenie El Niño wraca. Rolnicy powinni bardziej obserwować giełdy niż prognozy pogody

Coraz więcej prognoz wskazuje, że sezon 2026/2027 może przebiegać pod wpływem bardzo silnego zjawiska El Niño. Dla polskich rolników ważniejsze od samych anomalii pogodowych mogą być jednak skutki rynkowe. W przeszłości El Niño prowadziło do suszy w Australii, problemów z produkcją ryżu i cukru w Azji oraz ograniczenia podaży oleju palmowego. Takie zmiany często przekładały się na wzrost zmienności cen surowców rolnych na świecie.

Szczególnie istotny może być rynek olejów roślinnych. Mniejsza produkcja oleju palmowego mogłaby zwiększyć popyt na olej rzepakowy i sojowy, pośrednio wspierając ceny rzepaku również w Europie.

Dla Polski wpływ El Niño będzie prawdopodobnie bardziej pośredni niż bezpośredni. Nawet jeśli nie przyniesie ono istotnych zmian pogodowych w kraju, może wpływać na ceny poprzez sytuację w Australii, Azji czy Ameryce Południowej.

El Niño warto obserwować nie tylko jako zjawisko pogodowe, ale przede wszystkim jako potencjalny czynnik wpływający na światowe ceny zbóż, oleistych i żywności. W sezonie 2026/2027 wydarzenia na drugim końcu świata mogą mieć równie duże znaczenie jak pogoda na krajowych polach.