Rynek mleka w UE pozostaje w fazie strukturalnych zmian, gdzie spadek pogłowia bydła mlecznego częściowo rekompensuje rosnącą wydajnością produkcji. W większości krajów zachodnich (Niemcy, Holandia, Francja) liczba krów systematycznie maleje, co wynika z presji regulacyjnej (ESG, środowisko, dobrostan) oraz rosnących kosztów produkcji. Jednocześnie poprawa wydajności częściowo kompensuje ten spadek, co powoduje, że całkowita produkcja mleka w UE nie spada gwałtownie, lecz stabilizuje się lub nawet rośnie w ograniczonym tempie.
Odmienną sytuację obserwujemy w Polsce, gdzie zachodzi równoczesny wzrost wydajności i utrzymanie lub nawet zwiększanie skali produkcji w bardziej efektywnych gospodarstwach (zjawisko lokalne). Proces koncentracji produkcji powoduje, że mniejsza liczba gospodarstw generuje większy wolumen mleka, co pozwala Polsce zwiększać znaczenie w strukturze podaży UE.
W ujęciu rynkowym oznacza to przesunięcie ciężaru produkcji z Europy Zachodniej w kierunku Europy Środkowo-Wschodniej, przy jednoczesnym braku silnego impulsu popytowego na rynku globalnym. Ograniczony import Chin oraz silna konkurencja eksportowa (Nowa Zelandia, USA) powodują, że dodatkowa produkcja nie przekłada się na wzrost cen.