Serwis używa pliki cookies!

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywania. Więcej szczegółów w naszej „Polityce Cookies”.

 Zgadzam się
 Zgadzam się
login teamLider price team notepad menu_toggler compass arrow-triangle-top arrow-triangle-bottom arrow-light-bottom arrow-light-right close search

Newsletter AGRO Rynki rolne Produkcja roślinna Soja i słonecznik biją rekordy. Czy handel nadąży za wzrostem produkcji?

Po raz pierwszy w historii powierzchnia uprawy soi w Polsce przekroczyła 100 tys. ha, osiągając około 104 tys. ha. Równie imponująco wygląda sytuacja na rynku słonecznika, którego areał wzrósł w ciągu roku o ponad 60%, do blisko 86 tys. ha. Jeszcze kilka lat temu obie rośliny postrzegane były jako ciekawostka lub uzupełnienie płodozmianu. Dziś częściej zastępują część areału kukurydzy i stają się pełnoprawnym elementem strategii produkcyjnych wielu gospodarstw.

Za wzrostem zainteresowania stoją nie tylko względy agrotechniczne, ale również ekonomiczne. Soja wpisuje się w rosnące zapotrzebowanie na krajowe źródła białka paszowego, natomiast słonecznik jest już częściej postrzegany jako roślina lepiej radząca sobie w warunkach okresowych niedoborów wody. W wielu regionach kraju obie uprawy korzystają także na zmianach klimatycznych, które stopniowo przesuwają granice ich opłacalnej produkcji na północ Europy.

Jesienne zbiory będą jednak pierwszym poważnym testem dla rynku. Kluczowe okaże się nie tylko plonowanie, ale również możliwości zagospodarowania rosnącej podaży przez krajowe tłocznie, mieszalnie pasz i eksporterów. Szczególnie w przypadku słonecznika pojawia się pytanie, czy rozwój przetwórstwa nadąży za tempem wzrostu zasiewów. W przeciwieństwie do rzepaku rynek ten nadal jest stosunkowo niewielki, a większa produkcja będzie wymagała budowy nowych kanałów sprzedaży.

Soja i słonecznik przestają być roślinami niszowymi. Najbliższe miesiące pokażą, czy za rekordowym wzrostem zasiewów nadąży również handel i przetwórstwo. Jeśli tak się stanie, obie uprawy mogą w najbliższych latach stać się stałym i znaczącym elementem polskiego rynku roślin oleistych.