W ostatnich tygodniach uwaga rynku skupiała się głównie na europejskich zbiorach, jednak zwiększa się znaczenie wydarzeń na rynkach światowych olejów roślinnych. Indonezja, największy eksporter oleju palmowego na świecie, przyspiesza wdrażanie programu B50, zwiększając wykorzystanie oleju palmowego do produkcji biopaliw. Oznacza to, że większa część produkcji pozostanie na rynku krajowym, a mniej surowca trafi do światowego handlu.
Jak zwraca uwagę najnowszy raport AMIS, dodatkowym czynnikiem ryzyka jest prognozowane silne El Niño, które może ograniczyć produkcję oleju palmowego w Azji i jeszcze bardziej uszczuplić podaż eksportową. W takiej sytuacji część importerów może zacząć zastępować olej palmowy innymi olejami roślinnymi. Dotyczy to przede wszystkim oleju sojowego, słonecznikowego oraz rzepakowego.
Dla rynku rzepaku może to być dodatkowy, często niedoceniany czynnik wsparcia. O cenach w najbliższych miesiącach mogą decydować już nie tylko europejskie zbiory i sytuacja na MATIF-ie, ale również polityka biopaliwowa w Azji oraz rozwój zjawiska El Niño.