W Polsce rozpoczęła się kampania cukrownicza 2026/2027. Jako pierwsze 26 sierpnia uruchomiono cukrownie Pfeifer & Langen w Środzie Wielkopolskiej i Gostyniu, dzień później rozpoczął pracę zakład w Miejskiej Górce, a 29 sierpnia dołączył Glinojeck. Od 1 września kampanię rozpoczęły również cukrownie Krajowej Grupy Spożywczej, natomiast Nordzucker uruchomił przerób w Opalenicy 1 września i w Chełmży 2 września. Większość zakładów planuje prowadzić produkcję do połowy stycznia, co oznacza około 116-140 dni nieprzerwanej pracy.
Pierwsze wyniki zbiorów pokazują duże zróżnicowanie pomiędzy rejonami upraw. W okolicach Środy Wielkopolskiej pierwsze plantacje osiągają plony około 70 t/ha, natomiast w części plantacji z obszarów dotkniętych letnimi niedoborami opadów zbiory przekraczają najczęściej 60 t/ha. Potwierdza to obserwacje cukrowni, które wskazują na znaczący wpływ suszy w części Wielkopolski. Jednocześnie wiele plantacji utrzymało dobrą zdrowotność liści, a najbliższe tygodnie będą miały istotny wpływ zarówno na końcowy plon, jak i zawartość cukru w korzeniach.
Tegoroczna kampania rozpoczyna się jednak w zupełnie innych realiach rynkowych niż przed dwoma laty. Spadek cen cukru oraz słabsza rentowność produkcji sprawiły, że ograniczany jest nie tylko areał upraw, ale również wielkość kontraktacji oferowanej przez cukrownie. Rynek wyraźnie schładza się po okresie rekordowych cen i bardzo dużego zainteresowania burakiem cukrowym. W efekcie zarówno plantatorzy, jak i przetwórcy dostosowują skalę produkcji do obecnych warunków rynkowych. Tegoroczna i przyszła kampania będzie więc ważnym sprawdzianem, czy przy mniejszej powierzchni kontraktacji i niższych oczekiwaniach cenowych sektor buraczany jest w stanie utrzymać swoją konkurencyjność na kolejne lata.