Tegoroczny sezon po raz kolejny pokazał, jak silnie wyniki produkcyjne w sadownictwie i warzywnictwie zależą od przebiegu pogody. Wiosenne przymrozki, lokalne gradobicia, okresowe susze oraz fale upałów wpływały zarówno na wielkość plonów, jak i jakość handlową owoców oraz warzyw. Coraz częściej nie są to już pojedyncze zdarzenia, lecz element stałego ryzyka prowadzenia produkcji.
W efekcie rośnie znaczenie inwestycji ograniczających wpływ pogody na gospodarstwo. Systemy nawadniania, zbiorniki retencyjne, siatki przeciwgradowe czy rozwiązania wspierające gospodarowanie wodą stają się dla wielu producentów równie ważne jak zakup maszyn czy nawozów. Równolegle coraz większego znaczenia nabierają instrumenty ograniczające skutki finansowe niekorzystnych zjawisk pogodowych, w tym ubezpieczenia upraw, które pozwalają stabilizować płynność gospodarstw w latach występowania strat.
W sektorze owoców i warzyw przewaga konkurencyjna coraz częściej zależy nie tylko od plonowania, lecz od zdolności ograniczania ryzyka pogodowego. W kolejnych latach różnica pomiędzy gospodarstwami inwestującymi w zabezpieczenie produkcji a tymi opierającymi się wyłącznie na warunkach naturalnych może się dalej pogłębiać.